niedziela, 29 grudnia 2013

5.

 
Kolejny rok za nami. Dorastamy, uczymy się, śnimy i marzymy. Pracujemy i obijamy się. I oby tak dalej!


poniedziałek, 11 listopada 2013

Disney Dreams Portraits

Disney od wielu lat porusza wyobraźnię milionów ludzi. Bez względu na wiek dajemy się wciągnąć w kolorowy, baśniowy świat, dzięki któremu nasza rzeczywistość staje się łatwiejsza do zniesienia, a marzenia nie pozostają jedynie mrzonką, a planem do realizacji w bliżej nieokreślonej przyszłości. Przyznam szczerze, że Disneya uwielbiam od dziecka i wraz z wiekiem nic się nie zmieniło. Płaczę i śmieję się na zmianę oglądając kreskówki i filmy stworzone przez tego giganta i cały czas marzę o fantastycznym weekendzie spędzonym w Disney World.

Pomimo tego, że Disneya raczej nie trzeba szczególnie reklamować, od 2007 roku uznana fotograf Annie Leibovitz tworzy serię portretów znanych cele brytów ucharakteryzowanych na dobrze wszystkim znane postaci z filmów i animacji. Projekt nazwany Disney Dreams Portraits jest reklamą promocyjną parków rozrywki Disneya Year of a Million Dreams

Rachel Weisz
 Scarlett Johannson
 Zac Efron & Vanessa Hudgens
 David Beckham
 Angelina Jolie
 Whoopi Goldberg
 Julianne Moore & Michael Phelps
 Beyoncé, Lyle Lovett & Oliver Platt
 Taylor Swift
 Jessica Biel
 Gisele Bündchen, Michał Baryshnikov &Tina Fey
 Queen Latifah
 Julie Andrews &Abigail Breslin
 Penelope Cruz & Jeff Bridges
 Russel Brand
 Olivia Wilde & Alec Baldwin
 Jennifer Lopez & Marc Anthony
 Jennifer Hudson
 Jack Black, Jason Segel &Will Ferrell
 Johnny Deep & Patti Smith
 Roger Federer

piątek, 1 listopada 2013

środa, 11 września 2013

Segundas pieles

Czy zastawialiście się kiedyś, jak ubierałyby się zwierzęta, gdyby mogły wybierać z całego wachlarzu garderoby dostępnej ludziom? Hiszpański fotograf Miguel Vallinas stworzył serię ponad czterdziestu fotografii przedstawiających ptaki i ssaki ubrane (przebrane?) jak ludzie. Artysta starał się uchwycić pewne cechy charakterystyczne zwierząt wybierając dla nich odpowiednie jego zdaniem ubranie – dziki dzik w czarnej skórzanej kurtce, pełen wdzięku flaming w różowej sukience, czy niezależny jastrząb w jeansowej koszuli z typowo indiańskim naszyjnikiem. Każde zdjęcie z osobna to piękna i stylowa kompozycja.

 












 



sobota, 9 marca 2013

Grabex Cooltura Festival 2013

W sobotę miałam okazję być na koncercie zorganizowanym przez tygodnik Cooltura. I było to bardzo udane wyjście!

Przede wszystkim chciałam zobaczyć i usłyszeć na żywo klasykę polskiej sceny muzycznej - zespół Kombii, bo wcześniej nie miałam okazji. Drugim powodem była grupa Enej, która swoim hitem Radio Hello bardzo przypadła mi do gustu (uwielbiam połączenie rocka z folkiem). Na deser natomiast dorzucono zespół czterech braci Szczepanik - Pectus, o której owszem - zdarzyło mi się słyszeć, ale jakoś nie podchodziłam do ich muzyki z większym entuzjazmem. A tu proszę - niespodzianka. Pectus, który otworzył koncert okazał się grać bardzo przyjemną dla ucha muzykę disco-love. Rozkołysali publiczność zgromadzoną w Sheperd's Bush O2 Empire bardzo szybko, dając pozostałym zespołom niemal dwa tysiące rozgrzanych gardeł i rozochoconych klaszczących rąk. Jako drugi zagrał Enej - i tu również niespodzianka, ale już nie tak przyjemna - owszem, ich muzyka jest bardzo energetyczna, ale... ciągle taka sama. Wszystkie piosenki na jedno kopyto. O ile dwa, czy trzy utwory przyjęłam z radością, tak kolejne okazały się lekko męczące.

Na koniec wystąpił Grzegorz Skawiński z Kombii. Cudowni po prostu. Świetny głos, rewelacyjna muzyka i tłum, który śpiewał razem z liderem. Bosko po prostu. Zdecydowanie warto było.


wtorek, 19 lutego 2013

9/52 "Martwe jezioro" O. Rudnicka


Tytuł: Martwe jezioro
Autor: Olga Rudnicka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: 30 października 2008

Debiut literacki z 2008 roku młodej pisarki Olgi Rudnickiej, która w swoim dorobku ma już 8 książek zaliczających się do kategorii kryminałków romansowych. Wybór tejże autorki był spowodowany lutowym wyzwaniem literackim obejmującym pisarzy na literę R, a także moim wyjazdem urlopowym, który wykluczał literaturę wyższych lotów (na Ericha Marię Remarque przyjdzie jeszcze odpowiednia pora, choć kiedy piszę tę recenzję w samolocie, w drodze powrotnej z przepięknej Madery, mam w głowie jedynie hasło raj utracony...)

Martwe jezioro opowiada historię Beaty Rostowskiej, która pomimo sukcesów odnoszonych na polu zawodowym, nie bardzo radzi sobie ze związkami, głównie z powodu trudnego dzieciństwa, nacechowanego nie tyle biedą czy patologią, ale brakiem emocjonalnej obecności rodziców. Dziewczyna przez całe swoje życie czuła się niechcianym, niekochanym dzieckiem, które choćby nie wiem jak bardzo się starało, nie potrafiło sprostać oczekiwaniom rodziców. Wyprowadzka z domu i rozpoczęcie życia na własny rachunek w wieku osiemnastu lat mogłoby załamać niejedną osobę. Ale nie Beatę, która nie tylko ukończyła studia ze świetnym wynikiem, ale również zdobyła pozycję szanowanego fachowca w swoim zawodzie. Brak rodzinnego ciepła rekompensuje jej w znacznym stopniu rodzina i rodzeństwo jej najlepszej przyjaciółki i zarazem współlokatorki Uli. Ulka - roztrzepana, ale urocza dziewczyna trochę nieudolnie usiłuje zeswatać Beatę ze swoim bratem Jackiem, a dość niespodziewane zaproszenie na ślub siostry Beaty okazuje się być idealną wręcz okazją do tego.

Beata, która kilka tygodni wcześniej wynajęła prywatnego detektywa, aby ustalić prawdę o swoim pochodzeniu, dość niechętnie decyduje się na wyjazd w towarzystwie Jacka. Dochodzi jednak do wniosku, ze konfrontacja, jaka ją czeka, do przyjemnych należeć nie będzie i miło będzie mieć przy sobie przyjazną osobę. I jak się okazuje, obecność Jacka na weselu ratuje jej życie...

Książka jak na debiut literacki jest całkiem przyjemna. Jak już wspomniałam - trudną ją zaliczyć do literatury wysokich lotów, ale też nikt się niczego takiego po niej nie spodziewa. Krótka (jedyne 125 stron) jest wciągającą, przyjemną rozrywką na leniwe popołudnie. 6/10

wtorek, 22 stycznia 2013

6/52 "Sekretne życie pszczół" S. M. Kidd

Tytuł: Sekretne życie pszczół
Autor: Sue Monk Kidd
Wydawnictwo: Albatros A. Kuryłowicz
Data wydania: 01 stycznia 2008

Cudna książka, na którą miałam ochotę od momentu, kiedy obejrzałam Secret life of bees z Dakotą Fanning w głównej roli. Zazwyczaj staram się najpierw czytać powieść, a dopiero później oglądać nakręcony na jej podstawie film, ale w tym przypadku myślę, że gdyby nie piękne zdjęcia i wspaniała gra aktorów, nie sięgnęłabym po książkę. 

Sekretne życie pszczół to opowieść o nastoletniej Lily Owens, która zmaga się z przedwczesną utratą matki i brakiem miłości ze strony ojca. Jedyną osobą, która wydaje się być jej naprawdę bliska, jest czarnoskóra niania Rosalene. Wszystko to na południu Stanów Zjednoczonych w latach 60. ubiegłego wieku. Trudno uwierzyć, ale zaledwie 40 lat temu czarnoskórzy obywatele USA otrzymali prawo do głosowania. Nie obeszło się oczywiście bez aktów przemocy i łamania praw prze białych, o czym również traktuje książka - bo to własnie niewłaściwe zachowanie wobec białych zmusza Rosalene i Lily do ucieczki z brzoskwiniowej farmy ojca tej ostatniej. Dziewczynka i jej niania trafiają na miodową farmę sióstr Boatwright, gdzie obie odnajdują nie tylko nową rodzinę, ale przede wszystkim spokój na przekór męczących ich demonów przeszłości.

Książka jest naprawdę piękna. Idealna w połączeniu z kubkiem aromatycznej herbaty słodzonej miodem. Sugestywna, z łatwością przenosi czytelnika do gorącej Karoliny Południowej. Historia opowiedziana z punku widzenia nastolatki, na dodatek białej, która znajduje swoje miejsce w domu czarnoskórych sióstr jest nie tylko ciekawa ze względu na pokazanie sposobu myślenia ludzi w tamtych czasach (ot choćby jej głębokie zdziwienie faktem, ze czarnoskóry chłopiec, w którym notabene się podkochuje, decyduje się na pójście do szkoły, w której uczą się biali), ale przede wszystkim dlatego, że Lily pomimo swojego młodego wieku zdaje się zauważać i rozumieć o wiele więcej, niż można by przypuszczać. 7/10